W sezonie turystycznym coraz częściej czytam komunikaty typu "brak wolnych miejsc". Nie wiem czy cieszyć czy nie, bo z jednej strony świadczy to o rosnącej popularności takiej formy spędzania wolnego czasu, z drugiej jednak sprawia, że zaczyna robić się "ciasno". A przecież jednym z kluczowych atutów karawaningu jest wolność, przestrzeń i (dla większości) święty spokój.
