
No cóż, chyba wśród kamperowiczów następuje wymiana pokoleniowa - jeszcze kilka lat temu często pojawiały się pytania o wspomaganie układu kierowniczego, elektryczne szyby czy inne dodatki. Dziś to już standard, ludzie chcą mieć klimatyzację! I to nie jedną, bo warto wspomnieć dla osób niewtajemniczonych, że w kamperach stosuje się dwa rodzaje klimatyzacji:
- silnikowe, w których sprężarka napędzana jest od wału korbowego silnika i jak się nietrudno domyślić działa tylko podczas jego pracy
- postojowe, montowane najczęściej na dachu, ze sprężarką napędzaną elektrycznie.
Każdy z tych typów ma swoje wady i zalety, ale przede różne wszystkim zastosowania - silnikowa w czasie jazdy, postojowa - wiadomo - w czasie postoju, choć nic nie stoi na przeszkodzie, aby używać klimatyzacji postojowej w czasie jazdy. Pod jednym warunkiem - musimy znaleźć wydajne źródło energii elektrycznej. W drugą stronę - czyli wykorzystanie klimatyzacji silnikowej do chłodzenia wnętrza na postoju już takie proste nie jest, nawet ze względu na przepisy (silnik nie może pracować na postoju w terenie zabudowanym dłużej niż 1 minutę).
Zaletą klimatyzacji postojowej jest to, że można ją zamontować praktycznie do każdego samochodu, problemem jest prąd potrzebny do działania. Gdy jeździmy po kempingach problem nie istnieje, bo zawsze można podpiąć się do "słupka", ale gdy jeździmy "na dziko" pojawia się problem i to spory, bo klimatyzacja zżera ogromne ilości prądu, wystarczy napisać że podczas normalnej pracy wynosi on ok. 70 amper! Łatwo policzyć, że akumulator 100 Ah wystarczy zaledwie na niecałe 1,5 godziny pracy, oczywiście zakładając, że akumulator jest w dobrym stanie i nie jest to zwykły akumulator kwasowy. Oczywiście można zamontować większe akumulatory, duże panele fotowoltaiczne oraz ładowarki DC-DC doładowujące akumulatory w czasie jazdy. Niestety w ten sposób bardzo tworzymy bardzo rozbudowaną i drogą sieć energetyczną w samochodzie. Mnie wysokie wartości prądów w samochodzie przerażają, ale znam wielu ludzi którzy sobie takie rozwiązania chwalą. Zwłaszcza, że tanią, chińską klimatyzację 12V można już kupić za niespełna 1500 zł.
A jeśli chodzi o klimatyzację silnikową - jest bardziej wydajna, ale niestety jeśli nie ma jej zamontowanej fabrycznie to montaż może być niemożliwy. Chodzi głównie o auta, które w żadnej wersji nie miały klimatyzacji np. stare Ducato, Peugeoty J5 czy Citroeny C25. Wprawdzie na jakieś grupie widziałem taki pojazd z klimatyzacją, ale to była prawdziwa "rzeźba", która wymagała całkowitej przeróbki tego co jest pod deską rozdzielczą. Zresztą montowana chyba przy nieseryjnym silniku - jego przeróbka też wymagałaby sporo pracy. Pomijam kwestie mocy - stare kampery raczej nie miały mocnych silników, a klimatyzacja jednak trochę tej mocy zabiera.
Sytuacja jest nieco lepsza w przypadku nowszych modeli np. Ducato II - ponieważ były wersje z klimą więc można sobie ją zamontować. Oczywiście tanio nie jest. Jeden z najbardziej popularnych serwisów (Klima-Borki) wycenia kompleksowy montaż na 4500-6000 zł.
No ale co jeśli nie mamy klimatyzacji i możliwości montażu? Jeździć z głową i unikać wysokich temperatur. Na wakacje na północ, poza sezonem na południe Europy :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz